Branża
produkcji oprogramowania rozwija się w zawrotnym tempie. Wartość
rynku rośnie nieprzerwanie i bije kolejne rekordy. Jednak nad branżą
wisi niebezpieczeństwo, które już teraz mocno odbija się na
osiąganych przez software house-y wynikach. Chodzi o niedobór
kompetentnych i doświadczonych pracowników.
Fakty z amerykańskiego rynku software house
Obecnie
w branży software
house
w Stanach Zjednoczonych brakuje prawie 480 tysięcy specjalistów.
Szacuje się, że liczba ta będzie dynamicznie rosnąć i do 2021
roku ulegnie co najmniej potrojeniu. Oznacza to, że branży będzie
aż 1,3 – 1,4 miliona wakatów. Niestety podobną sytuację można
zaobserwować w krajach Europy zachodniej. Szacuje się, że w
Wielkiej Brytanii do końca 2019 roku będzie aż 900 tysięcy
stanowisk w firmach programistycznych będzie nieobsadzonych.
Problem
ten jest zauważalny przez właścicieli firm i specjalistów HR. Już
co czwarty wskazuje problemy z zatrudnieniem jako najważniejsze
wyzwanie przed jakim stoi ich firma. Kolejnym jest wysokość
wynagrodzeń. Programiści stanowią już najlepiej wynagradzaną
grupę zawodową w USA. Średnie zarobki w branży przekraczają 100
tysięcy dolarów rocznie.
Niedobór
pracowników oznacza również konieczność przerzucania dodatkowych
obowiązków na tych, którzy już pracują Powoduje to wzrost
niezadowolenia, a w skrajnych przypadkach prowadzi do wypalenia
zawodowego. Dla firm oznacza to problem związany ze wzrostem rotacji
pracowników. Szacuje się, że dotyka on ponad 30 procent firm na
rynku amerykańskim.
Rynek software house w Polsce
Czy
branża programistyczna w Polsce stoi przed podobnymi wyzwaniami?
Oczywiście, że tak. W Polsce już teraz brakuje programistów i
braki te będą się zwiększały. Właściciele firm w naszym kraju
również mają problemy z rekrutacją nowych pracowników i są
zmuszeni do podnoszenia wynagrodzeń zatrudnionych specjalistów.
Dodatkowo
polskie firmy muszą się mierzyć z konkurencją z Europy zachodniej
i Stanów Zjednoczonych. Firmy z tych rynków chętnie sięgają po
polskich programistów – głównie ze względu na wysokie
kompetencje i niewielkie różnice kulturowe – oferując im
wielokrotnie wyższe wynagrodzenia oraz pracę zdalną. W efekcie
programista może zarabiać więcej i zdobywać międzynarodowe
doświadczenie nie zmieniając miejsca zamieszkania.
Wszystko
to sprawia, że marże w branży ulegają poważnemu zmniejszeniu, co
jest efektem zwiększania się kosztów kadrowych. Ale brak
pracowników to także poważne ograniczenie rozwojowe. Większość
firm software
house
w Polsce deklaruje konieczność odrzucania nowych zleceń właśnie
ze względu na brak rąk do pracy.
Czy
brak pracowników będzie oznaczał gwałtowne zatrzymanie rozwoju
branży produkcji oprogramowania? Eksperci przewidują, że w krótkim
okresie na pewno tak. Dlatego giganci branżowi już pracują nad
rozwiązaniami mającymi na celu uniezależnienie firm
programistycznych od pracowników. Mowa oczywiście o wykorzystywaniu
technologii SI i ML do produkcji aplikacji. Czy to się uda? Czas
pokaże.