|
/// RYNEK PRACY ///
/// USŁUGI ZATRUDNIENIA ///
/// INSTYTUCJE RYNKU PRACY ///
red. portalu www.bezrobocie.org.pl
aktualizacja: 16.08.2010
Gdańsk. Przetarg na pilotażowy projekt aktywizacji bezrobotnych unieważniony
Unieważniono przetarg na realizację pilotażowego programu aktywizacji bezrobotnych „Nowe Horyzonty - w poszukiwaniu większej skuteczności pośrednictwa pracy” - czytamy w „Gazecie Wyborczej”.
Projekt „Nowe Horyzonty – w poszukiwaniu większej skuteczności pośrednictwa pracy” ma zrewolucjonizować polskie urzędy pracy. Pomysł, oparty na rozwiązaniach sprawdzonych w Holandii i Anglii, jest prosty – w aktywizację bezrobotnych mają być zaangażowane prywatne agencje zatrudnienia. W Polsce system aktywizacji bezrobotnych jest niewydolny np. średni czas pomiędzy utratą pracy a znalezieniem zatrudnienia to ok. ośmiu miesięcy, podczas gdy w Holandii to zaledwie dwa miesiące. Na długim okresie pozostawania bezrobotnym traci całe państwo. Z tytułu niewypracowanego PKB przez jedną osobę bezrobotną, gospodarka traci ponad 460 tys. zł. Uzdrowienie systemu wymaga zaangażowania w pośrednictwo pracy prywatnych firm. Projekt zmian w systemie pośrednictwa rok temu zgłaszały ekspertki rynku pracy z Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych – Ilona Gosk, Joanna Tyrowicz i Anna Sienicka. Projekt FISE poparł Minister Michał Boni oraz Czesława Ostrowska, wiceminister pracy i polityki społecznej. By sprawdzić czy rozwiązania zaproponowane przez FISE przyjmą się w Polsce zaplanowano pilotaż, który miał odbyć się Powiatowym Urzędzie Pracy w Gdańsku. Z 900 osobowej grupy bezrobotnych, zarejestrowanych w gdańskim PUP, w zatrudnieniu 300 miał pomóc urząd, kolejnych 300 – wyłoniona w przetargu agencja zatrudnienia. Pozostali mieli stanowić grupę kontrolną. Za każdego zatrudnionego bezrobotnego agencja zatrudnienia mogła dostać nawet 6,5 tys. zł rocznie. Przetarg jednak unieważniono. Zgłosiły się tylko dwie agencje, które jednak nie dopełniły formalności. Dlaczego tak mało agencji zgłosiło się do przetargu? Przedstawiciele organizacji zrzeszających agencje zatrudnienia tłumaczą, że warunki przetargu były trudne do zaakceptowania dla wielu agencji. Do największych trudności należało: odroczona płatność za aktywizację oraz przekrojowa grupa bezrobotnych, przez co trudno było przewidzieć jakie będą to osoby np. czy w ogóle będą zainteresowane pracą. Sposób organizacji pilotażu wzbudza wątpliwości także dr Joanny Tyrowicz z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, współautorki projektu FISE. Jej zdaniem program stawia agencje na z góry przegranej pozycji. Wymagania wobec wykonawców są duże, a z drugiej strony ich ryzyko jest nieograniczone – mówi Tyrowicz „Gazecie Wyborczej”. Więcej w artykule Katarzyny Pawłowskiej-Salińskiej w „Gazecie Wyborczej” z 16 sierpnia 2010 r.
/// KOMENTARZE (0) / DODAJ KOMENTARZ ///
/// PODOBNE ///
|


