RYNEK PRACY / Bezrobocie
styczeń 2009
Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wzrosła w
styczniu do 1 634 tys. osób., a stopa bezrobocia podskoczyła o 1
proc., do poziomu 10,5 proc. w skali kraju.
W komunikacie ministerstwa czytamy, że stopa bezrobocia
rejestrowanego (na podstawie liczby pracujących z końca grudnia,
szacowanej przez GUS) wyniosła w styczniu 2009 r. 10,5% i w
porównaniu do grudnia 2008 wzrosła o 1 punkt procentowy. Należy
zauważyć, że była również o 1 punkt procentowy niższa, niż w końcu
stycznia 2008 r. (11,5%).
Liczba bezrobotnych w styczniu wzrosła od grudnia 2008 r. o 160
tys. osób. W rejestrach urzędów pracy pozostawało 1 634 tys. osób.
Bezrobocie wzrosło we wszystkich województwach. Największy,
procentowy wzrost liczby osób pozostających bez pracy wystąpił w
województwie lubuskim – o 7,7 tys. osób, tj. o 16,5 proc.;
wielkopolskim – o 13,4 tys. osób tj. o 14,7 proc. oraz opolskim – o
5 tys. osób tj. o 13,9 proc.
Tak mocno bezrobocie nie wzrastało od 2000 roku. Przykładowo na
przełomie 2004 i 2005 roku liczba bezrobotnych zwiększyła się o
95,3 tys. osób, a 2007 i 2008 o 66,8 tys. Najbardziej zbliżony
wzrost bezrobocia do zarejestrowanego w styczniu 2009, odnotowano w
2002 roku gdy na przełomie roku bezrobocie wzrosło o 138,2 tys.
osób.
Dlaczego bezrobocie rośnie?
Tak wysoki wzrost bezrobocia
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej tłumaczy, typowym dla
przełomu roku wahaniem sytuacji na rynku pracy. Według urzędów
pracy na wzrost bezrobocia w styczniu nałożyły się liczne czynniki.
Do ewidencji urzędów wracały osoby pracujące w charakterze
pracowników sezonowych np. w budownictwie, transporcie czy handlu.
Inne osoby powracały do urzędów w wyniku zakończenia udziału w
aktywnych formach pomocy m.in. stażach.
Nowym czynnikiem, w małym stopniu obserwowanych w poprzednich dwóch
latach, była zwiększona liczba osób rejestrujących się jako
bezrobotni z powodów leżących po stronie zakładu pracy.
Ministerstwo przewiduje, że w I kwartale 2009 roku mogą wystąpić
kolejne zwolnienia, co jest spowodowane uruchomieniem z początkiem
roku procesu zwolnień monitorowanych. Zwolnienia grupowe dotyczą
głównie branż produkcyjnych, turystyki, finansów, motoryzacji i
transportu.
Wiele spośród osób, które zgłosiły się do urzędów pracy to także
osoby, które wcześniej prowadziły małe, często jedno osobowe firmy.
Takich osób zarejestrowało się w styczniu 2009 r. o 50 proc. więcej
niż w grudniu 2008 r.
Więcej ofert pracy
Pozytywnym sygnałem z rynku pracy jest wzrost liczby ofert pracy,
która zwiększyła się o 20 tys. Na koniec stycznia urzędy pracy
dysponowały 66,8 tys. ofert. W analogicznym okresie roku ubiegłego
w urzędy mogły zaoferować 92,1 tys. ofert pracy. Ofert zatrudnienia
przybyło we wszystkich województwach, przy czym w województwie
świętokrzyskim i podlaskim zanotowano najwyższy, względny wzrost
ich liczby. Jednak jak zaznacza resort pracy, wzrost liczby ofert
pracy jest typowy dla przełomu roku.
Resort zaznacza, także że dane te mają charakter szacunków i mogą
ulec zmianie, po opublikowaniu pod koniec miesiąca komunikatu o
bezrobociu w styczniu przez Główny Urząd Statystyczny.
Źródło: MPiPS