Mateusz Korsak
aktualizacja: 08.01.2009
Statystyki: bezrobocie i rynek pracy - grudzień 2008 r.

RYNEK PRACY / Bezrobocie w grudniu 2008 r. i prognoza na 2009 r.

W optymistycznym wariancie bezrobocie w 2009 roku ustabilizuje się na poziomie ok. 10 proc. – powiedziała podczas konferencji prasowej Minister Pracy i Polityki Społecznej Jolanta Fedak. Gdyby jednak Polska silniej odczuła wpływ kryzysu gospodarczego na świecie bezrobocie może wzrosnąć o 2 proc.. Tymczasem w grudniu 2008 roku stopa bezrobocia wzrosła do 9,5 proc.

Najważniejsze dane:
Stopa bezrobocia rejestrowanego w grudniu 2008 – 9,5 proc.
Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy – 1 474,4 tys.
Liczba ofert pracy zgłoszonych do urzędów pracy – 46,3 tys.

Wzrost bezrobocia pod koniec roku

- liczba bezrobotnych wyniosła 1 474,4 tys. osób, a bezrobocie wzrosło we wszystkich województwach – poinformowała podczas konferencji prasowej Minister Pracy. W jej ocenie w bieżącym roku mogą mieć kłopoty branże związane z eksportem, ale na rynku pracy nie będzie powrotu do sytuacji z lat 2002-2003. Te branże to m.in. motoryzacja czy produkcja sprzętów domowych. Na razie nie widać tendencji, które wskazywały by na drastyczny wzrost bezrobocia – uspokaja minister pracy.



Na razie jednak bezrobocie rośnie. W grudniu 2008 roku stopa bezrobocia wyniosła 9,5 proc., wobec 9,1 proc. jakie odnotowano w końcówce listopada. To i tak mniej niż przewidywał resort, według którego na koniec roku stopa bezrobocia rejestrowanego miała się zbliżyć do 10 proc.

Wzrost bezrobocia ministerstwo tłumaczy zakończeniem prac sezonowych m.in. w budownictwie czy handlu w okresie świątecznym oraz budownictwie czy drogownictwie. Jak podało Ministerstwo statystykę zawyżyły również osoby objęte w poprzednich miesiącach aktywnymi formami przeciwdziałania bezrobociu i po ich zakończeniu powracający do ewidencji. Natomiast według urzędów pracy znaczną część rejestrujących się bezrobotnych stanowią osoby, z którymi pracodawcy nie zdecydowali się przedłużyć umów zawartych na czas określony oraz powracający z zagranicy.

W grudniu 2008 roku nadal spadała liczba ofert pracy jakie pracodawcy zgłosili do urzędów pracy. Pod koniec roku było ich ich 46,3 tys. czyli o 14,2 tys. mniej niż w listopadzie. Od początku ubiegłego roku do urzędów napłynęło 1 142,1 tys. ofert, tj. o 100 tys. mniej niż w ciągu 2007 roku.

Co nas czeka w 2009 roku?

Optymistyczny wariant jaki przewiduje ministerstwo na 2009 rok to stabilizacja sytuacji na rynku pracy. Stopa bezrobocia ma nie przekroczyć 10 proc. - W pesymistycznym wariancie bezrobocie wzrośnie nie więcej niż
2 pkt proc. – powiedziała Fedak.

Naszym celem jest utrzymanie jak największej liczby osób w zatrudnieniu – tak o planach resortu na kryzys mówiła minister Fedak. Ministerstwo rozpoczęło działania, zmierzające do łagodzenia skutków wyhamowania polskiej gospodarki i wpływie tego spowolnienia na rynek pracy.

Instrumenty mające zaradzić problemowi zawarto w znowelizowanej niedawno ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Chodzi o specjalne programy, podwyższenia zasiłków dla bezrobotnych, którzy aktywnie poszukują zatrudnienia i stypendia szkoleniowe. Na ten rok zaplanowaliśmy uelastycznienie czasu pracy, co ma pomóc zakładom borykającym się z trudnościami – zapowiedziała Minister - Będziemy dyskutować o tym w Komisji Trójstronnej i liczymy na współpracę partnerów społecznych.

Emigranci nie wracają

Jako jedną z przyczyn wzrostu bezrobocia urzędy pracy podają powrót osób z emigracji zarobkowej. Jednak jak powiedziała na konferencji prasowej wiceminister pracy Czesława Ostrowska tylko 8 200 osób złożyło w 2008 roku w urzędach druk o wypłacenie świadczeń pracowniczych przez zagranicznych pracodawców, Polakom, którzy wrócili do kraju. – w europie obowiązuje swoboda poruszania się, stąd trudno ocenić rzeczywistą skalę powrotów – tłumaczyła minister Ostrowska.

Media informują ostatnio o niespotykanym od lat spadku wartości funta w stosunku do euro, a to może nakłonić wielu emigrantów do szukania pracy w Polsce, gdyż praca na „wyspach” przestaje im się opłacać, a wysokie zarobki rekompensować rozłąkę np. z rodziną.

Źródło:
materiały konferencyjne, MPiPS

/// KOMENTARZE (0) / DODAJ KOMENTARZ ///