Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował we wtorek,
że bezrobocie spadło w marcu 2008 do 11,1 proc. wobec 11,5 proc. w
lutym. Dane GUS-u potwierdzają szacunki Ministerstwa Pracy
z początku miesiąca.
Jak podał GUS, na koniec marca 2008 liczba bezrobotnych
pozostających w rejestrach urzędów pracy wyniosła 1 702,2 tys.
osób. W stosunku do lutego ubyło więc 76,4 tys. bezrobotnych, czyli
o 4,3 proc.
Od początku roku z urzędów pracy zniknęło ponad 530 tys. osób
bezrobotnych.
Wśród ogólnej liczby bezrobotnych 971, 5 tys. to kobiety, a
44,9 proc. osób to mieszkańcy wsi.
Analitycy GUS-u wyjaśniają, że „spadek bezrobocia był efektem
podjęcia pracy przez bezrobotnych, często dzięki aktywizacji w
ramach prac społecznie użytecznych, staży, szkoleń i przygotowania
zawodowego
w miejscu pracy oraz prac interwencyjnych i robót
publicznych”.
Ogół bezrobotnych, którzy figurowali w rejestrach urzędów pracy,
stanowił 11,1 proc. ludności aktywnej zawodowo. Według metodologii
GUS osoba aktywna zawodowo, to m.in. taka, która poszukuje pracy i
jest gotowa do jej podjęcia.
Spadek bezrobocia odnotowano we wszystkich województwach, przy czym
najsilniejszy – o 6,2 proc.
w województwie opolskim.
Mniej rejestracji
Mniej osób rejestruje się w urzędach pracy, za to większa liczba
wyrejestrowywała się w marcu z ewidencji.
W marcu do urzędów pracy zgłosiło się 161,6 tys. osób. Wśród osób,
które zgłosiły się do rejestracji
w urzędach 134,3 tys. ( 83,1 proc.) to osoby, które zarejestrowały
się po raz kolejny. Wśród nich 26,1 proc. dotychczas w ogóle nie
pracowało.
Blisko jedna trzecia nowo zarejestrowanych to osoby młode, do 24
roku życia, a 12 proc. to absolwenci, także szkół wyższych. Tylko
1,4 proc. osób, z ogółu nowo zarejestrowanych to osoby zwolnione z
pracy.
Z urzędowej ewidencji wyłączono 237,9 tys. osób. Duża część z
nich, 93,5 tys., podjęła prace, którą zaoferował im urząd. Z czego
tylko 13,5 tys. pracowało w miejscu pracy, które było subsydiowane
przez urząd jak np. prace interwencyjne czy roboty publiczne.
Niestety 73,4 tys. z osób, które odpłynęły z urzędów pracy, nie
chciało podjąć pracy, która zaoferował im urząd.
Zwolnienia?
W marcu 2008 do urzędów pracy pracodawcy zgłosili 106,1 tys. ofert
pracy, a na koniec miesiąca urzędy mogły zaproponować pracę dla
73,2 tys. osób, z czego 21,9 tys. ofert czekała niewykorzystana
dłużej niż miesiąc.
Na koniec marca 67 zakładów pracy zadeklarowało zwolnienie 7 tys.
pracowników, głównie z sektora prywatnego.
Źródło: www.stat.gov.pl