|
/// RYNEK PRACY ///
/// USŁUGI ZATRUDNIENIA ///
/// INSTYTUCJE RYNKU PRACY ///
///
Redakcja portalu bezrobocie.org.pl
aktualizacja: 06.09.2010
Armia młodych bezrobotnych?
Nawet trzy miliony dwudziestolatków mogą być bez pracy w 2011 r. W najgorszej sytuacji są studenci kierunków humanistycznych. Rośnie niechęć dla emigracji – alarmuje „Dziennik Gazeta Prawna”.
Obecnie bezrobotnych do 25. roku życia jest w Polsce nieco ponad milion. Dziennik wskazuje na kilka powodów takiego stanu rzeczy. Po pierwsze – kryzys finansowy. Pracodawcy tną koszty i nie chcą przyjmować młodych i najczęściej niedoświadczonych jeszcze osób do pracy. Na etat chętniej przyjmą nieco starsze osoby, w których szkolenia nie trzeba będzie inwestować dużych pieniędzy. Po drugie – system kształcenia. Temat ostatnio gorąco dyskutowany w prasie i środowisku akademickim. Polskie szkoły produkują bezrobotnych, bo w trakcie nauki nie zapewniają im dostępu do ciekawych praktyk, nie współpracują z firmami i nie reagują na rzeczywiste potrzeby rynku pracy. W najgorszej sytuacji są tutaj absolwenci kierunków humanistycznych. „Dziennik Gazeta Prawna” przywołuje wyniki badań Interaktywnego Instytutu Badań Rynkowych „Campus”, według których aż 71% studentów studiów humanistycznych ma poczucie nieprzydatności. Połowa z nich nie widzi szans na zrobienie kariery w Polsce. Nieco lepiej wypadają absolwenci kierunków technicznych i ekonomicznych. Oni zaczynają swoją karierę już na studiach, gdzie często korzystają z programów szkoleniowych swoich pracodawców. Efekt? Jako absolwenci posiadają już duże doświadczenie, które pozwala im na znacznie łatwiejsze znalezienie pracy. Czy młodzi będą emigrować? Okazuje się, że niekoniecznie. Jedynie co piąty młody Polak deklaruje chęć zmiany miejsca zamieszkania ze względu na pracę. To znaczniej mniej w porównaniu z poprzednimi latami. Co zatem robić? „Dziennik Gazeta Prawna” przywołuje wypowiedź Małgorzaty Krzysztoszek z PKPP Lewiatan: – Trzeba uelastycznić oświatę, tak by szybko reagowała na zmiany rynku pracy będące efektem rozwoju gospodarczego. Kilka dni wcześniej również w „Dzienniku Gazecie Prawnej” ukazał się artykuł poświęcony działaniom Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ministerstwo chce, aby uczelnie wyższe prowadziły monitoring karier zawodowych swoich absolwentów. Dziennik powołuje się na Wiktora Wojciechowskiego z Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju, którego zdaniem „stały monitoring losów absolwentów pozwoli uczelniom zmodyfikować swoją ofertę edukacyjną, a wyniki badań będą ważnym sygnałem dla maturzystów, którą uczelnię wybrać, żeby na pewno znaleźć pracę w zawodzie”. Zdaniem ekspertów program może w rzeczywistości tylko przysporzyć problemów uczelniom. Prowadzenie monitoringu będzie dla nich obligatoryjne. Absolwenci będą mogli zaś wziąć w nim udział dobrowolnie. Uczelnie najpewniej oddelegują badania akademickim biurom karier, a te mogą nie podołać zadaniu. Jeżeli uda się badanie przeprowadzić wątpliwe jest, aby uczelnie chciały z nich skorzystać. – Uczelnie już teraz wiedzą, że rynek pracy reaguje źle na ich absolwentów, ale nic z tym nie robią. Kadra akademicka składa się z osób w wieku przedemerytalnym albo młodych entuzjastów, którzy szybko się zrażają. To może być kolejny program, z którego nic nie wyniknie – wieszczy na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” Wojciech Warski, przewodniczący Konwentu BCC. Więcej: Ewa Wesołowska, Młodzi na bezrobociu, „Dziennik Gazeta Prawna”, 6.09.2010 Beata Lisowska, Uczelnie będą śledzić kariery absolwentów, „Dziennik Gazeta Prawna”, 2.09.2010 Zobacz również felieton Katarzyny Pawłowskiej-Salińskiej o młodym pokoleniu wkraczającym na rynek pracy >
Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”
/// KOMENTARZE (4) / DODAJ KOMENTARZ ///
~anonim mzakrzewski / 09.09.2010, 06:52 / Odp. Odp. Odp. pomysły lewiatana Proszę Pani!
Nie ma czegoś takiego jak programy wychodzenia z bezdomności! To są tzw.
polskie patologie. Czy ngo zajmującymi się bezdomnymi zależy pozbywania się
źródła dochodu? Toż to pieniądz. Opłata za pobyt, tania siła robocza,dotacje.
Bardzo duże dotacje!Mają z tego rezygnować? Człowiek wychdzący z bezdomności
to taki, który znalazł pracę, samodzielny kąt, radzi sobie sam. Natomiast
osoba będąca pod kuratelą organizacji, nawet jak pracuje, yo i tak, jest
bezdomna. Ja wyprowadzałem skutecznie z bezdomności kilka rodzin, temat znam
od potrzewki. Wielu jest z racji wygody życia. Tanie lokum, jedzenie, jakieś
ciuchy. Taki mają styl życia i nikt ich nie wyprowadzi.
Inna sprawa- ci prawdziwi bezdomni się strzeją. Oni już nie są w stanie
zmienić swego losu. Chwała organizacjom i instytujom, które prowadzą dla nich
godne miejsca schyłu życia i umierania. Mam takie złośliwe moto; Co zrobić,
aby sie na ubóstwie dorobić?"
A bezrobocie? Urzędy pray dotacje mają wprost proporcjonalnie do stopy
bezrobocia. Regiony o wysokim bezrobociu otrzymują barzdo poważne dotacje.
Mazowiecki Szydłowiec na około 30-40 procent bezrobocia dwie dekady. Ile tam
wpompowano setek milionów złotych! Czy jest motywacja do likwidacji zjawiska?
Pomimo że jest to pryszcz na d. całej tzw. polityki rynku pracy!
Pozdrawiam!
~anonim Anna B. / 09.09.2010, 02:10 / Odp. Odp. pomysły lewiatana Całkowicie zgadzam się z Pańskim komentarzem.
Według mnie,dotyczy to,również programów wychodzenia z bezdomności.Urzędnicy
MPiPS udają,że w konstruktywny sposób udzielają dotacji,a efekt jest taki,że
Pan Jan Kowalski jako osoba bezdomna "przerobił"kilka takich programów,w kilku
organizacjach i dalej jest bezdomny.
~anonim mzakrzewski / 08.09.2010, 02:05 / Odp. pomysły lewiatana Proszę się nie dziwić wydumanym pomysłom! Gdyby decydenci w tym kraju myśleli,
to by Najjaśniejsza RP nie miała postaci Bankruta.pl
Który kraj szkoli bezrobotnych pod wydumane potrzeby rynku pracy? Wydaje się
miliardy złotych, z efektywością zatrudnienia przeszkolonych circa 17 proc. Za
cholerę decydenci nie mogą zrozumieć, że o zatrudnieniu decydują tylko i
wyłącznie pracodawcy. Kładzie się nacisk(wymóg w projektach UE0 na szkolenie
+ 45, tylko ze nie ma dla nich w urzędzie pracy m.st W-wy ofert pracy. I tak
bajdurzy się od lat, ku udowadnianiu, że ktoś-coś z włądz w tym kraju
sensownego robi! Pozdrawiam!
~anonim Grażyna / 08.09.2010, 01:37 / pomysły lewiatana I mamy pracować do Bóg wie jakiego wieku a młodzi zostaną bez pracy.Może
jednak dać młodym prace a nie wymyślać żeby obowiązkowo 65 letni człowiek
nauczał w szkole czy prowadził autobus.Reagować ma oświata? a w jaki sposób?
otwierać nowe kierunki w zależności od potrzeb gospodarki?Tylko ze tego nie da
się tak zrobić,to jest rozłożone w czasie.Przygotowanie programu
nauczania,zatwierdzenie,oczywiście 20 podręczników do wyboru,które najpierw
trzeba napisać. To tak licząc optymistycznie jakieś 8 lat.W tym czasie zmieni
się zapotrzebowanie i wszystko można wyrzucić do kosza. W naszym kraju
najlepiej wychodzi gadanie. Brak za to zdrowego rozsądku.
/// POKAŻ NAJNOWSZE ///
|


